Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marynowane grzyby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marynowane grzyby. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 września 2017

Opieńki w pomidorach


Opieńki to bardzo nie docenione grzyby, które wyjątkowo lubię zbierać, bo w ciągu 10 minut jest pełny ogromny kosz :) Można je marynować klasycznie albo zrobić taką wersję z pomidorami.
Doskonały dodatek do mięska, na tzw zagrychę i zamiast pieczarek do pizzy!
  • ok. 1 , 5 kg kapeluszy opieniek
  • 1 łyżka soli do obgotowania grzybów
  • 2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego 30% (musi być dobrej jakości)
  • 1/3 szkl. oleju
  • 1/2 strączka papryczki chili lub 1/2 łyżeczki płatki chili ewentualnie sproszkowane (wg własnego uznania można dać lub nie)
  • 2 - 3 duże cebule
  • 1/2 łyżeczki przyprawy typu Vegeta
  • 1/3 łyżeczki grubo mielonego pieprzu kolorowego
ZALEWA:
  • 1,5 szkl. wody
  • 0,5 szkl. octu spirytusowego 10%
  • 1 łyżka soli
  • 3 łyżki cukru
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 1/3 łyżeczki nasion gorczycy
  • 2 liście laurowe
  • 5 goździków
Opieńki - same kapelusze umyć dokładnie i zalać ok. 1,5 l wrzątku dodając 1 łyżkę soli i gotować ok. 5 min., odcedzić. Większe sztuki można pokroić na mniejsze kawałki, mniejsze zostawiłam w całości. Cebulę obrać i pokroić w półplasterki.
Składniki zalewy gotować ok. 10 - 15 min. pod przykryciem. W dużym rondlu rozgrzać olej, zeszklić cebulę, dodać grzyby, dusić jeszcze ok. 5 min. mieszając i pilnując aby się nic nie przypaliło. Dodać zalewę, koncentrat, pieprz i Vegetę, dusić jeszcze kilka minut i gorącą sałatkę nałożyć do wyparzonych słoików, pasteryzować ok. 20 min..

Grzyby marynowane

http://www.przychodzibaba.pl/s/cc_images/cache_2442096297.jpg?t=1379531481A ja lubię jesień. Za kolory, zapachy i GRZYBY :)
W tym roku jest ich sporo i bardzo mnie to cieszy. Pierwsze słoiczki już zamarynowane i trochę suszonych też już czeka swój czas. Moja pazerność na grzyby doprowadziła do tego, że suszyłam nawet ... kanie. Po ususzeniu mielę je w blenderze i powstaje doskonała przyprawa do sosów i zup.

Grzybki marynowane robię tak jak moja Mama i żadne inne nam nie smakują.
Rodzaj grzybów do marynowania zależny jest od ... urodzaju grzybów. Najczęściej robię mieszane, ale np. opieńki robię same, i te grzyby akurat najpierw obgotowuję 2-3 minuty i zmieniam wodę, dopiero dodaję przyprawy.
Oczywiście obrane i umyte grzyby gotuję z dodatkiem ziela angielskiego, liścia laurowego, kilka ziaren pieprzu,1-2 goździki, sól - na litr grzybów płaska łyżka soli, szczypta cukru. Pod koniec gotowania dodaję cebulę pokrojoną w krążki, chwilkę jeszcze gotuje i dodaję ocet - i teraz nastąpi chwila prawdy NIGDY nie wiem ile mam go dodać, próbuję po prostu czy już i osiągnęłam ten smak, który chciałam ale myślę, że na litr takich grzybów w wywarze ok. 1/2 szklanki octu. NIE ODLEWAM absolutnie wody z grzybów, ponieważ tracą cały smak i czuć w nich tylko ocet. Najlepiej jest zostawić gotowe grzyby w occie do całkowitego ostygnięcia, spróbować i ewentualnie dosolić lub dokwasić octem, zagotować jeszcze raz i gorące wkładać do słoiczków, pasteryzować w temp. 90 stopni ok. 20-30 minut.
     Tak zrobione grzyby są łagodniejsze i można rozróżnić smak poszczególnych gatunków.
Ten "ocet" z grzybków jest fantastycznym dodatkiem do galaretki mięsnej na przykład....
Oczywiście te proporcje, które podałam są na tzw. oko niestety, bo zwyczajnie za każdym razem próbuję...próbuję... Tym bardziej, że i porcja grzybów zawsze jest inna przecież.

Nalewka ze śliwek

  Nalewka ze śliwek jest rewelacyjna, robię ją co roku 🙂   Celowo nie podaję proporcji, trzeba to dostosować do ilości, jakości śliwek i po...